Fundator / członek zarządu / edukator / prowadząca grupę NVC
Będę jedynie dążyć do jedynej skutecznej metody – moim zdaniem – porozumienia Serc, trafiania w Serce, poŁączenia na poziomie Serca. WySłuchania ❤
Jestem. To przede wszystkim.
Za mną studia pedagogiczne, studia oligofrenopedagogiczne (pedagogika specjalna), studium języka angielskiego. Studiowałam też filozofię – szukając Siebie i Sensu Życia:)
Nie znajdując obydwu podczas studiowania „najmądrzejszych” ksiąg ludzkości, pisanych przez tysiąclecia – wyjechałam na poszukiwania za granicę – może tu znajdę?
Po kilku dorywczych pracach, trafiłam do Ośrodka dla Dzieci Autystycznych – swoistego Domu Dziecka dla Dzieci z bardzo różnymi chorobami i sprzężeniami.
Tu odnalazłam Siebie i Sens Życia – mówiąc w skrócie.
Po kilku latach wróciłam do kraju, wróciłam podwójnie, bo z Dzieckiem pod Sercem, tuż przed porodem.
To doświadczenie z innego kraju przekułam najpierw w Marzenie a potem Plan na najbliższe lata. Wtedy poszłam na oligofrenopedagogikę i zaczęłam pracować w szkole dla Dzieci ze specjalnymi potrzebami oraz prowadzić terapie. Byłam Pedagogiem od zadań specjalnych.
Zanim wybrałam drogę belfra – pracowałam na studiach w opiece społecznej, opiekując się starszymi ludźmi, potem coraz bardziej pchało mnie do Tworzenia świata dla Dzieci, gdzie będą w pełni akceptowane, gdzie będą mogły być Sobą, świata bez kar, ale też nagród, świata, gdzie będą czuły się bezpiecznie. Lepszego świata. Jak się później okazało, gdy poznałam NVC – była to moja silna Potrzeba i jest coraz silniejsza i ważniejsza – Potrzeba współtworzenia Lepszego Świata.
Praca w szkołach, przedszkolach, na początku z wielkim entuzjazmem, uświadomiła mi po latach, że trudno stworzyć takie miejsce, jeśli jestem osamotniona w myśleniu o dziecku – jako człowieku, gotowym człowieku.
W międzyczasie urodziłam drugie dziecko, a potem trzecie i czwarte naraz – Bliźniaki:)
W drugim międzyczasie nasza pierwsza córeczka skończyła 7 lat i podczas wakacji poprzedzających jej pójście do szkoły – „wymyśliliśmy” Edukację Domową, będącą konsekwencją naszych Wyborów, podejścia do systemu i i w ogóle do życia, wolności naszej, podążania naszą drogą.
Powoli zaczęło się Tworzyć Nasze Domowe Żłobko-Przedszkole i Domowa Szkoła, które Domowe były dla nas, tylko ze skojarzenia z Domowym Ogniskiem. Najwięcej czasu spędzaliśmy i spędzamy na powietrzu, w lesie i w powietrzu – wisząc na drzewach, które to Kochamy, jak całą Przyrodę, które nas uczą najwięcej, i które to sadzimy na potęgę:) – co nam teraz lepiej wychodzi, bo przeprowadziliśmy się właśnie z Wrocławia do małej miejscowości pod lasem, nieopodal Leszna:)
W wieku 40 lat – taki prezent na urodziny dostałam – poznanie Idei NVC i zakochałam się w niej do szaleństwa.
Jeździmy od kilku lat na Campy Rodzinne NVC, latem i zimą, w międzyczasie chodzę i jeżdżę na Warsztaty NVC, które to po 5 latach spowodowały że Jestem. Po prostu Jestem. Teraz i Tu. Nie taka czy Inna.
Nauczyły zaspokajać moje piękne Potrzeby, biorąc pod uwagę Innych, nauczyły kochać nie tylko żyrafę ale i szakala w Sobie.
A przede wszystkim dostałam narzędzia żeby zaakceptować Siebie w Pełni, co przelewa się na całą naszą Rodzinę i dalej, a która to Akceptacja była dla mnie najważniejszym wyzwaniem i Marzeniem jest która ukoronowała moją 'autoterapię’🙂
Warsztaty NVC, których setki godzin odbyłam a potem przekułam w „prowadzenie” Wrocławskiej Grupy Empatycznej praktykującej NVC – potwierdziły sens słuchania swoich Uczuć, o czym mówiła mi Intuicja zawsze, a którego oduczali niektórzy dorośli.
Dlatego swoją CzucioWiedzą dzielę się z naszymi Dziećmi i wszystkimi Dziećmi, które tego potrzebują:) I przede wszystkim słucham Ich CzucioWiedzy:)
Obiecałam sobie zostać takim dorosłym, o jakim Marzyłam będąc Dzieckiem i jakim był trochę mój Tato i trochę Mama. Uznanie Naszych Dzieci że Jestem najfajniejszym Dorosłym jakiego znają – są spełnieniem mojego Marzenia z Dzieciństwa. A raczej Spełnianiem, żeby nie osiąść na laurach:)
NVC trafiło mnie prosto w Serce, trafiło w 10 ze wszystkimi swoimi założeniami, stało się moim Życiem.
Tego szukałam 40 lat, To od 5 lat praktykuję:)
Z mojego doświadczenia zawodowego, z moich Marzeń, które są niemożliwe do zrealizowania w systemowej szkole, przedszkolu, z mojego absolutnego umiłowania Wolności i z niewyobrażalnej Miłości do Dzieci – Ludzi:) – współTworzę Stado, Stado podobnie zakręconych na podobne Jakości i Wartości Cudnych Ludzi.
Nie poprowadzę już typowej lekcji, nie poprowadzę zajęć z angielskiego, z etyki, nie zrobię już żadnych terapii, żadną metodą, nawet „najbardziej skuteczną” wg aktualnych rankingów.
Będę jedynie dążyć do jedynej skutecznej metody – moim zdaniem – porozumienia Serc, trafiania w Serce, poŁączenia na poziomie Serca. WySłuchania ❤
A czy to będą zajęcia z Uważności, Bycia w Teraz, podstaw Yogi – mojej najnowszej miłości:) , czy wybuchowe eksperymenty chemiczno-fizyczne, sianie nasionek i sadzenie roślinek, albo gotowanie czy Opowiadanie w Kręgu o Swoich Uczuciach i Potrzebach, Warsztaty Empatyczne dla Dzieci, a może grupa Empatyczna dla Dorosłych?.. 🙂 To już nie ma większego znaczenia;) Ważne dla mnie by były z Serca do Serca ❤